O oszczędnościach

To miejsce przeznaczone jest na wpisy o oszczędzaniu. O tym po co w ogóle oszczędzać, ale też o mądrym przygotowaniu „szufladek” do odkładania pieniędzy na poszczególne cele. O tym, jak w praktyce podejść do sprawy, w zależności od celu, kwoty, perspektywy czasowej, czy skłonności do ryzyka.

Zapraszam do czytania i komentowania wpisów.

Nowa, lepsza oferta dla oszczędzających długodystansowo leniuchów! Ale nie dla wszystkich…

Pamiętacie wpis o 10-letnich obligacjach skarbowych? O tym, że dla leniwych oszczędzaczy z awersją do ryzyka to w miarę niezła opcja? No to mamy lepszą ofertę. Ale tylko dla wybrańców. Mianowicie, ci którzy korzystają z 500plusowego błogosławieństwa mogą skorzystać z kolejnego – kupować obligacje skarbu państwa na lepszych warunkach niż cała reszta. Czy w ogóle warto? A może nawet warto sprzedać „zwykłe” obligacje, by wykupić te promocyjne?

Duże i ważne sprawy. Jak bezpiecznie i skutecznie, odłożyć na nie kasę?

Jeśli jesteś beneficjentem dotacji w ramach 500plus, to chyba nie ma lepszego momentu byś zaczął myśleć o odkładaniu pieniędzy na odleglejsze i bardzo ważne cele. A nawet jeśli 500plus nie jest dla Ciebie, to … i tak warto spojrzeć na sprawy ważne, acz wykraczające dalece poza horyzont zagospodarowania jednej wypłaty. Wszystko (teoretycznie) proste: określenie celu, zbudowanie strategii dojścia do tegoż celu i wreszcie realizacja. Dziś zajmiemy się głównie tym środkowym elementem, czyli samą strategią oszczędnościowa.  Kawa na ławę przedstawiam swój koncept.

500 plus. Masz już strategię?

Jak najlepiej zagospodarować pieniądze z programu 500plus? Na wódkę, papierosy, ewentualnie na paliwo. Pewnie, że tak! Przy czym, dotyczy to perspektywy Ministerstwa Finansów, bo poprzez akcyzę i VAT wówczas większość pieniędzy natychmiast do krajowego budżetu wróci. No, ale zakładam, że Ty masz jednak inne cele. I raczej to nimi się kieruj 😉

Jeśli dotąd nie przykładałeś specjalnej wagi do świadomego zarządzania pieniędzmi, to teraz nie ma zmiłuj. Właśnie teraz masz niepowtarzalną okazję, by w Twojej rodzinie zaistniało coś takiego jak polityka finansowa. Zacznij właśnie od tej „pińcety”: określ główne cele, pomyśl (i przelicz!) jak je osiągnąć w ramach tego budżetu i dopilnuj by w sposób optymalny faktycznie je zrealizować. A więc, do dzieła: określ swoją strategię!

Jak wyjść bez szwanku z dotacji 500 plus?

Tak, tak! Całkiem poważnie: zanim pomyślimy, co dobrego może nam dać dodatkowy pieniądz, to zastanówmy się jak nie pogorszyć sobie przezeń swojej sytuacji. Mówi się, że najgorszą rzeczą jaką beneficjent programu wsparcia rodzin z dziećmi „500+” może zrobić, to bezrefleksyjne zwiększenie konsumpcji, od którego ani nie poprawi finansowe bezpieczeństwo, ani nawet, w gruncie rzeczy, standard bieżącego życia. Takie szybkie przyzwyczajenie się do dodatkowych pieniędzy, które natychmiast zyskają etykietę „nam należnych” i które ani o jotę nie przybliżą nas do realizacji celów ważnych, acz nieco odleglejszych (jak, przykładowo,  sfinansowanie późniejszej nauki dzieciom). Otóż ja uważam, że sprawę można spieprzyć jeszcze bardziej. I to mimo dobrych chęci.

Obligacje skarbowe – w sam raz dla ostrożnych i … leniwych długodystansowców

Różne może być podejście do lokowania oszczędności. Sądząc po tym, ile pieniędzy Polaków leży w bankach na zwykłych lokatach, kontach oszczędnościowych lub po prostu rachunkach bieżących, wielu z nas chce mieć ten temat załatwiony po prostu bezpiecznie i bezproblemowo. Wysokość zysków to rzecz drugorzędna, choć miło byłoby przynajmniej na interesie nie tracić (po uwzględnieniu inflacji, podatku Belki i ew. innych kosztów). I tu pojawia się pytanie, czy bank to na pewno najlepsza przechowalnia pieniędzy spełniająca powyższe kryteria? Albo przynajmniej, czy nie ma jakiejś alternatywy? Jest.