O wielkich pieniądzach

Tu będą pojawiać się wpisy wyjaśniające związki pomiędzy różnymi decyzjami, zjawiskami, czy mechanizmami makro-ekonomicznymi z finansami „statystycznego Kowalskiego”. Choć indywidualnie nie mamy większego wpływu na to co się dzieje „na samej górze”, to możemy jednak indywidualnie reagować – w zakresie swojego portfela :)

Zapraszam do czytania i komentowania wpisów.

Obligacje skarbowe – w sam raz dla ostrożnych i … leniwych długodystansowców

Różne może być podejście do lokowania oszczędności. Sądząc po tym, ile pieniędzy Polaków leży w bankach na zwykłych lokatach, kontach oszczędnościowych lub po prostu rachunkach bieżących, wielu z nas chce mieć ten temat załatwiony po prostu bezpiecznie i bezproblemowo. Wysokość zysków to rzecz drugorzędna, choć miło byłoby przynajmniej na interesie nie tracić (po uwzględnieniu inflacji, podatku Belki i ew. innych kosztów). I tu pojawia się pytanie, czy bank to na pewno najlepsza przechowalnia pieniędzy spełniająca powyższe kryteria? Albo przynajmniej, czy nie ma jakiejś alternatywy? Jest.

Ceny zaczną wkrótce rosnąć? I po co o tym wiedzieć? (2/2)

Czas na sedno sprawy! W poprzednim wpisie było o samym zjawisku inflacji w ogóle. O jego istocie, przyczynach, konsekwencjach. Teraz przykładamy to na nasze „tu i teraz”. W Twoim portfelu!

Czy powinniśmy się szykować nadejście inflacji już od lata 2016? Według mnie wiele za tym przemawia (choć mam na myśli inflację umiarkowaną, dochodzącą stopniowo 3-4% rok do roku). Co to jednak znaczy „szykować się”? Czy mamy robić miejsce w spiżarce by zorganizować odpowiednie zapasy cukru, jak robiono to tuż przed wejściem Polski do UE? 😉

Ceny zaczną wkrótce rosnąć? I po co o tym wiedzieć? (1/2)

Czemu w ogóle tak się dzieje, że ceny nie są stałe, tylko ktoś złośliwie ciągle je podnosi (bo spadki cen dostrzegamy jakoś mniej wyraźnie)? Jakieś inflacje, deflacje – jedno wielkie oszukaństwo! No, to dziś o tym, ale po kolei 😉

Ekonomia nie jest nauką ścisłą. Możemy widzieć przesłanki wskazujące na to, że pojawi się określone zjawisko, ale jednocześnie zawsze będą istniały też argumenty za tym, że stanie się coś wręcz przeciwnego. To, który zbiór argumentów ostatecznie przeważy zawsze jest jakąś niewiadomą. Łatwo jest tylko analizować potem „wstecz” 🙂

Pomimo to uważam, że prognozy czasem bywają wartościowe. Oczywiście tylko wtedy, gdy jest spora szansa na jej trafność. Ale przede wszystkim, wtedy gdy wnioski z niej do czegoś się przydadzą (np. do podjęcia lepszej decyzji odnośnie lokowania oszczędności).

Ja podpisuje się pod taką prognozą: „Od lata 2016 szykujmy się na lekki wzrost cen. Koniec z deflacją.” A co z tego wynika dla Ciebie? Jakie decyzje warto w związku z tym podjąć?

WIBORus Odsetkus – czyli skąd się bierze % kredytu?

Na początku każdego miesiąca do powszechnych programów informacyjnych w mediach zawsze przebija się informacja zaczynająca się słów „Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję w sprawie stóp procentowych (…)” i puentowana zazwyczaj czymś w stylu „Dla kredytobiorców oznacza to że (…)”. Czyli mamy sytuację, gdy czyjeś decyzje mogą mieć bezpośredni wpływ na nasz domowy budżet. Sądzę, że warto, by rozumieć ten mechanizm.

Celem tego wpisu jest więc:

– wyjaśnienie o co tu z grubsza chodzi,

– przedstawienie konsekwencji takich czy innych decyzji Rady tak na gospodarkę jak i na Twoje finanse domowe – szczególnie, gdy masz kredyt hipoteczny.